Czy krótka sprzedaż się opłaca?

Czy można sprzedać majątek, nie będąc w jego posiadaniu? Aż trudno uwierzyć w sukces tego typu transakcji. Żaden konsument nie zgodzi się na zakup towaru, którego nigdy nie widział! Co ciekawe, na giełdzie papierów wartościowych podobna wymiana nie stanowi problemu. Inwestor może pożyczyć majątek, a następnie od razu go sprzedać. Jest to tak zwana krótka sprzedaż. W skrajnych przypadkach obserwuje się zjawisko gołej krótkiej sprzedaży. Wymiana zostaje sfinalizowana, chociaż sprzedający nigdy nie był w posiadaniu przedmiotu transakcji. Dlaczego uczestnicy giełdy decydują się na tak dziwne, niezrozumiałe rozwiązania? Wbrew pozorom, krótka sprzedaż ma swoje zalety. Może przynieść spore zyski zarówno producentowi, jak i kupującemu. Wszystko zależy od aktualnego kursu oraz trafnych przewidywań maklerów. Jeśli ceny akcji spadną, różnica pomiędzy kwotą zapłaconą za pożyczkę a zarobionymi pieniędzmi przyniesie zysk. Pożyczek udzielają biura maklerskie oraz fundusze inwestycyjne. Po spełnieniu odpowiednich wymagań, możemy zarządzać ściśle określoną kwotą w postaci papierów wartościowych. Oczywiście należy zapłacić prowizję od każdej transakcji, która zakończyła się powodzeniem. Dlatego faktyczny zysk z krótkiej sprzedaż obliczamy, odejmując procent wyznaczony przez pożyczkodawcę. Wszelkie regulacje są zapisane w dokumentacji pośrednika. W razie niewywiązania się z umowy, inwestor musi zwrócić pożyczoną kwotę pieniędzy, albo sprawa trafi do sądu honorowego giełdy.